piątek, 24 sierpnia 2012

Take the risk - third.


Ellie nie pojawiła się w szkole ani w poniedziałek, ani we wtorek. Niall telefonował do niej i dowiedział się, że dziewczyna przez weekend złapała lekkie przeziębienie i chciała to od razu wyleczyć, nie idąc na zajęcia. Blondynowi w pierwszej chwili wydało się to podejrzane, ale w końcu uwierzył, wmawiając sobie, że Ellie nie mogłaby go tak po prostu okłamać. We środę dziewczyna pojawiła się na zajęciach. Ale wyglądała bardzo marnie. Niall czuł, że przeziębienie, to mogła być tylko wymówka, aby dziewczyna nie chodziła na zajęcia. Dlatego też nie odstępował jej na krok w trakcie przerw. Chyba, że zdarzyły się wspólne zajęcia. Wtedy opiekuńczość przerosła Ellie. Dziewczyna przyznała mu się na biologii, że w sobotę poszła do Zayna.

- Co?! – wyrwało się Niallowi.

Chłopak złapał się za głowę, chcąc coś powiedzieć. Jednak jego uwagę przykuły spojrzenia osób, siedzących przed nim. Patrzyli wprost na niego z zainteresowaniem. Uniósł głowę. Pan Doubney stał przed jego ławką, lustrując go wzrokiem znad okrągłych binokli. Nie wyglądał na zadowolonego.

- Panie Horan, chce pan coś dodać do szczegółowej budowy serca? Czy ma pan może jakieś zastrzeżenia co do mojej nauki…

- Przepraszam, panie profesorze. To się więcej nie powtórzy.

Potulnie skupił się do samego końca zajęć na tym, co pan Doubney mówił i notował każdy szczegół. Był pewien, że na następnych zajęciach profesor go zapyta, a Niall za żadne skarby nie chciał podpaść. Chociaż ciągle zerkał na Ellie, myśląc, co takiego ją skłoniło do tego, aby poszła do mieszkania Zayna. Wiedział, jak zakończyła się ta wizyta. Choć usilnie wmawiał sobie, że Ellie naprawdę jest rozsądną dziewczyną i ciągle miał nadzieje.

*

- Niall, błagam cię, chodź ze mną do domu. Proszę, błagam, nawet na kolanach!

Dziewczyna rozpaczliwie uklękła przed chłopakiem, wzbudzając zainteresowanie osób przebywających przed szkołą. Niall pospiesznie chwycił ją za przedramiona, mocno pociągając ku górze. Nie chciał robić widowiska, a tym bardziej nie chciał ściągać na siebie uwagę ciekawskich. Ellie ze łzami w oczach patrzyła na niego, niemo prosząc, aby Niall nie działał pochopnie.

Odważyła się powiedzieć przyjacielowi, jak skończyła się noc u Zayna. Z początku szło wszystko jak najlepiej. Ale na sam koniec chłopak tak po prostu wyprosił ją z mieszkania i powiedział, że spodziewał się czegoś więcej. To był pierwszy raz Ellie, dlatego po tych słowach zwyczajnie załamała się i uciekła z pokoju swojego rówieśnika. Czuła się upokorzona sama przed sobą, a co dopiero przed przyjacielem, który ostrzegał ją przed Malikiem. Zawiodła Nialla swoim postępowaniem. Irlandczyk wiedział, że nie spieszyło się jej z seksem i czekała na tego jedynego. Czy Zayn był wart aż tyle?

- Ellie, ten sukinsyn cię skrzywdził. Myślisz, że zostawię to tak po prostu? – zapytał szeptem z niedowierzaniem. Przytulił ją z całej siły, całując w skroń. Kątem oka dostrzegł Hilary, opuszczającą budynek collage’u. – Hilary, zabierz ją do domu.

Ellie nie chciała pójść z przyjaciółką, ale stanowczość Nialla lekko ją przestraszyła. W pewnej chwili chłopak krzyknął na dziewczynę, że ma chociaż raz go posłuchać i pozwolić załatwić sprawę po męsku. Zrobiła jak kazał, nie miała innego wyjścia.

*

Niall zatrzymał się przed wejściem na salę gimnastyczną. Pewnie pchnął wielkie drzwi, wchodząc na długi i wąski korytarzyk. Niecałe pięć metrów dalej po lewej stronie była szatnia męska, do której wpadł bez skrępowania. Mimo, że paru zawodników drużyny koszykowej było w samych slipkach, on nie spojrzał nawet na nich. A mimo to usłyszał kąśliwą uwagę na temat swojej orientacji.

- Racja, chowajcie fiutki, bo nie macie czym się pochwalić – odgryzł się Niall, w głębi ducha czując rozbawienie, że jego „koledzy” pomyśleli, że on mógłby na nich spojrzeć tak, jak na Liama. 

Podszedł pewnie do Zayna. Szturchnął go mocno za ramię. Brunet powoli odwrócił się, ukazując blondynowi swój idealnie wyrzeźbiony tors, na którym widniało parę tatuaży. Przez ułamek sekundy, w którym spojrzał na ciało mulata, Niall stwierdził, że właściwie nie dziwi się Ellie, że skorzystała z propozycji Malika. On sam, gdyby nie był z Liamem, pewnie zgodziłby się na jednorazową noc.

- Przyszedłeś napatrzeć się na nas i podniecić, bo twój chłoptaś cię nie zadowala? – zapytał Zayn, powodując ryk śmiechu pozostałych chłopców.

- Zostaw mojego chłoptasia w spokoju – mruknął nerwowo Niall, przełykając ślinę. Czuł strach, ale nie poddawał się. Nie mógł tak po prostu podarować Zaynowi, że skrzywdził jedną z najważniejszych osób w jego życiu. – Jesteś skończonym dupkiem, wiesz?

- Przynajmniej nie jestem pedałem wytykanym palcami – odparł obojętnie, zarzucając na ramię koszulkę. – Jeśli skończyłeś, wynoś się stąd.

- Nie skończyłem! I nie wyjdę stąd, dopóki mnie nie wysłuchasz! – Krzyknął. Nagle wszystkie szmery i wszystkie rozmowy w szatni ucichły, a kilkanaście par oczu było skierowane na Zayna i Nialla. Byli zaciekawieni rozmową tej dwójki. – Jesteś niewyżytym idiotą! Nie mogę już znaleźć słów, żeby opisać, jaki głupi jesteś. Możesz sobie bzykać każdą dziewczynę z uniwersytetu, ale ostrzegłem cię, że masz się trzymać z dala od Ellie. Ostrzegałem? Ostrzegałem, do cholery!

Zayna rozbawiła wściekłość Irlandczyka. Czyż nie o to mu właśnie chodziło? Z przyjemnością obserwował, jak na jego policzki wkradają się rumieńce wywołane gniewem. Ciągle ściągnięte brwi tworzyły pionowe zmarszczki na czole blondyna, dodając mu tylko uroku. Wiedział, że osiągnął swój cel. A także, że Horan nie mógł mu niczym zagrozić.

- I co mi zrobisz teraz? – zapytał Malik, podpierając ręce na biodrach.

- Ciekawe czy twoi kochani znajomi wiedzą z kim lubisz sypiać najbardziej i na dodatek, że ta osoba chodzi na uniwersytet! – zawołał, prostując się dumnie.

Zayn zerknął przelotnie na bladą twarz Harry’ego, który stał w kącie i przysłuchiwał się wszystkiemu. Teraz brunet był pewien, że blondyn musiał ich jakoś przyłapać, ale ciągle nie wiedział, gdzie oboje ze Stylesem popełnili błąd. Musiał szybko wymyślić, jak może wyciągnąć od Nialla informację, skąd dowiedział się o nim i Harrym. Najgorsze jest to, że Zayn nigdy nie sypia z jakąś osobą dwa razy. Dlatego słowa Nialla wywołały taką sensację i szepty pomiędzy zawodnikami drużyny, którzy to usłyszeli.

- Jaką jeszcze ciekawą bajeczkę mi opowiesz? – zapytał Zayn, podejmując największe ryzyko, jakie tylko mógł. Zaatakował pierwszy. – Za dużo naoglądałeś się bajek i teraz próbujesz zgrywać bohatera? Może zaraz wciśniesz wszystkim, że sypiam z facetem, co? Ha, ha, dobre, dobre! – Jego wzrok padł na chłopaka z kędzierzawą czuprynką. Styles przejrzał przyjaciela, ale mimo tego bał się, że ten popełni gdzieś błąd. – No, dalej! – kontynuował Zayn, nabierając przewagi nad blondynem. – Powiedz wszystkim, że lubię pieprzyć się z Harrym i dlatego oboje nie mamy dziewczyn. Jesteśmy w takim… sekretnym związku – dodał z rozbawieniem. – No, na co czekasz?! – Krzyknął rozwścieczony na zdezorientowanego Nialla.

Blondyn dokładnie to chciał teraz powiedzieć. Nie zdawał sobie sprawy, że jego wróg zyska na tyle odwagi, żeby to wykrzyczeć przy całej drużynie koszykowej – przy wszystkich, którzy widzieli w nim kapitana i największą nadzieję w zawodach. Tym bardziej był zdezorientowany, gdy usłyszał śmiechy Louisa i Harry’ego. Obejrzał się z lekko otwartą buzią. Cała reszta zawodników drużyny poszła w ślady kumpli ich kapitana.

- Harry, pochwal się, jaki Zayn jest w łóżku – zawołał jeden chłopak, ledwo powstrzymując się od śmiechu. Nawet zgiął się w pół i złapał za brzuch, nie mogąc wytrzymać. Oni naprawdę nie uwierzyli w coś, co w rzeczywistości było prawdą.

- Josh! Mówię ci, jest nam tak dobrze, że któregoś dnia w trakcie lekcji wyskoczyliśmy do kibelka, żeby zrobić sobie dobrze – odparł ze śmiechem Styles.

- Może i ja spróbuje? Zayn, co robisz dziś po lekcjach? – zapytał Louis kokieteryjnie, powodując kolejną salwę głośnych śmiechów.

Niall czuł łzy napływające do oczu. Upokorzono go przy osobach, które w tej szkole zajmowały ważne stanowisko. Teraz nie dość, że będą czepiać się jego orientacji, to jeszcze będą mu wypominać ten incydent w szatni. Nie mógł na to pozwolić. Zebrał się resztkami sił, by zakończyć ich bezsensowną wymianę zdań.

- To nie zmienia faktu, że to ty wykorzystujesz te wszystkie dziewczyny i to ty puszczasz się na prawo i lewo! Gorzej niż tania dziwka! – zawołał Niall, chcąc przekrzyczeć śmiechy w szatni.

Tymi słowami do reszty rozwścieczył Zayna. Mulat zamachnął ręką, ale blondyn w ostatniej chwili uniknął ciosu. Nie czekał, ani nie uciekał. Zaatakował Malika, pchając go na ławkę, a potem na podłogę. Zaczęli się bić, a doping zza ich pleców tylko bardziej pobudzał ich do działania. Niall chciał wyładować na Maliku całą złość, jaka siedziała w nim. Chciał, żeby czuł ból za wszystkie krzywdy, jakie brunet wyrządził dziewczynom. Miał ku temu idealną okazję. I mimo, że oberwał parę razy od Zayna, nie poddawał się i oddawał mu każdy cios.

- Co tu się dzieje?! – Głos trenera drużyny koszykowej rozgrzmiał po pomieszczeniu, w mig uciszając wszystkich uczniów.

Mężczyzna chwycił z całych sił Nialla pod ramiona, z łatwością ściągając chłopaka z Malika. Blondyn ciągle rzucał się z chęcią uderzenia swojego wroga. Gdy jednak zorientował się, co jest grane, zawstydzony stanął na boku, podczas gdy trener pomagał podnieść się Malikowi.

- Co wy wyprawiacie? – zapytał ze złością. – Nie spodziewałem się tego po tobie, Horan. Jesteś przecież wzorowym uczniem. A ty Malik? Mój zawodnik i takie bójki na terenie szkoły? – Pokręcił głową z zawodem. – Natychmiast do dyrektora!

Zayn przyłożył wierzch dłoni do nosa, ocierając strużkę krwi, która pojawiła się tam pod wpływem uderzenia blondyna. Oboje zmierzyli się groźnymi spojrzeniami, próbując ustabilizować przyspieszone oddechy. Trener wyciągnął otwartą dłoń w kierunku wyjścia, przypominając chłopcom o jego rozkazie.

*

Chłopcy dobre piętnaście minut siedzieli w gabinecie dyrektora. Potulnie wysłuchiwali wszystkiego, co miał im do powiedzenia pan Harris. Niall dopiero po przekroczeniu progu gabinetu dyrektora zrozumiał, że wpadł po uszy w kłopoty. Bójka mogła przekreślić jego opinię wśród nauczycieli. Nie lubił podlizywać się wykładowcom, ale nie chciał też, aby widzieli w nim chuligana, którym w rzeczywistości nie był.

- Wiecie, że czeka was kara? – zapytał ostrym tonem, lustrując wzrokiem dwójkę uczniów. – Pan Montero organizuje dwutygodniowy obóz muzyczny początkiem maja. Wyjazd jest już trzydziestego kwietnia, w przyszły poniedziałek. Sądzę, że przydadzą mu się dwaj uczniowie, którzy mają na tyle energii, żeby móc pomagać w kuchni. Wycieczka jest sponsorowana przez szkołę, także nie musicie martwić się o wydatki – dodał ze satysfakcją pan Harris.

Jak co roku ich collage w pierwszych tygodniach maja miał dużo wolnego, a także ten czas poświęcano na zabawy na cześć założycieli i sponsorów szkoły. Dni wolne wcale nie kolidują z nauką i uczniowie są na bieżąco z materiałem. Tym bardziej chętnie uczestniczą w różnych uroczystościach i zabawach, organizowanych w ich szkole. W tym roku panu Montero udało się załatwić z dyrektorem zgodę na przeznaczenie funduszy szkoły na osób muzyczny, na który było sporo chętnych.

- Po moim trupie! – krzyknął Zayn, krzyżując dłonie na piersi. – Nie zmusi mnie pan do mycia garów. Szczególnie z tym… z Horanem.

- W takim razie będę musiał zawiesić w prawach ucznia, obydwóch.

- Nie! – pisnął cicho Niall, spoglądając błagalnym wzrokiem na niewzruszonego Zayna. – Panie dyrektorze, nie mogę sam odpracować swojej kary?

- Siedzicie w tym oboje. Albo pojedziecie tam razem, albo oboje zostajecie zawieszeni. A teraz możecie wracać do domów. Macie czas do jutra na zastanowienie się.

- Ale… - Niall próbował coś powiedzieć, ale pod surowym spojrzeniem dyrektora zamilkł.

Opuścił gabinet pana Harrisa zaraz po Zaynie. Wściekł się, że brunet miał wszystko gdzieś. Może dla niego nie liczyła się tak bardzo nauka, jak dla Nialla. Irlandczyk jednak sądził, że Malik ma trochę serca i zgodzi się na ten głupi obóz.

- Zayn! Zaczekaj! – zawołał blondyn, podejmując ostatnią próbę.

- Czego chcesz? – zapytał zmęczonym tonem.

Odwrócił się przodem do Nialla, obserwując jego posiniałą twarz. Był zadowolony z efektów. Dopiął swojego nawet bardziej, niż jego plan przewidywał. Uśmiechnął się triumfalnie w kierunku blondyna.

- Wiem, że nie zależy ci na tym obozie… ja też nie mam na niego najmniejszej ochoty. Ale proszę cię, zgódź się na to.

- Masz racje… Nie zależy mi na tym obozie – odparł, odwracając się z zamiarem odejścia.

Niall automatycznie chwycił chłopaka za nadgarstek, powstrzymując go przed odejściem. Zayn powoli odwrócił się w jego kierunku, patrząc na dłoń Horana, a później prosto w jego oczy. Wyrwał nadgarstek spod jego uścisku, krzyżując ręce na piersi.

- Mam tego dość! – zawołał Niall, łapiąc się za włosy. Wplótł palce w farbowane kosmyki czując, że złość znów go ogarnia. – Jesteś egoistą! Myślisz tylko o tym, co jest dla ciebie dobre. Nie liczysz się z uczuciami innych!

- Chcesz znów oberwać? – warknął Malik, chwytając blondyna za bluzę. Przyciągnął go ku sobie, przygotowując pięść do ataku. – Nie będę delikatny.

- Przywal mi - odparł pewnie Niall, zaskakując totalnie mulata. Blondyn roześmiał się z kpiną, kręcąc głową z niedowierzaniem. – Odważny jesteś. Przyznać otwarcie, że z Harrym łączy cię coś więcej niż przyjaźń. Ale nie pomyślałeś, że ten pedałek, którego tak nie cierpisz, może mieć dowody twojego „zabawnego żartu”.

Zayn przez chwilę poczuł, jakby tracił grunt pod nogami. Nie spodziewał się takiego ataku ze strony swojego wroga. Nie wierzył, że blondyn mógłby mieć jakikolwiek dowód na jego stosunki z Harrym. A raczej spodziewał się, ale za wszelką cenę nie chciał uwierzyć. Zawsze można by się wszystkiego wyprzeć. Ale jeśli Horan miałby mieć niezbite dowody, chociażby głupie zdjęcie, to pogrążyłby nie tylko siebie, ale także Stylesa. Obiecywał kędzierzawemu chłopcu, że świat nigdy nie dowie się o nich. A Zayn strzegł tej tajemnicy jak oka w głowie.

- Nie odważyłbyś się – powiedział Malik, puszczając ubranie chłopaka.

- Widzisz do czego jestem zdolny. Tylko wydaje ci się, że jestem tchórzliwy i uciekam przed kłopotami – prychnął, widząc, że jego pewność siebie niemal zabija Malika. – Mamy podobne charaktery, Zayn. To nie wróży nic dobrego. Ale to ty wybierzesz, czy przekroczymy granicę prawdziwej wojny, czy pojedziemy na ten pieprzony obóz, odbębnimy karę za bójkę, a po tych dwóch tygodniach będziemy się zachowywać jak dawniej. Ty będziesz nadal mógł trzymać swój związek w tajemnicy, a ja zapomnę, że słyszałem jakąkolwiek waszą rozmowę i widziałem, jak go całujesz.

Brunet otworzył szerzej oczy ze zdziwienia, zastanawiając się, kiedy mógł popełnić ten błąd. Zdarzyło mu się nie jeden raz pocałować w szkole Harry’ego. Czasem nie mógł wytrzymać braku bliskości Stylesa. Miał wtedy wrażenie, że kędzierzawy chłopiec owinął go sobie wokół palca. Jednakże zawsze idealnie się kryli, nikt nie mógł wiedzieć, co ich łączy.

Zayn przyjrzał się Niallowi. Pewność siebie, jaką posiadał chłopak stanowiła dla niego wyzwanie. Pomyślał, że ten obóz nie może być aż takim strasznie złym pomysłem. Dwa tygodnie wolnego od szkoły, wieczorki przy ognisku i poznanie nowych osób – uśmiechało mu się to. Na dodatek Niall, który pokazał mu się z zupełnie innej strony. Zawsze widział w Irlandczyku nieśmiałą osobę. Nie sądził, że potrafi być taki zawzięty. Ciekaw był, jaki jest naprawdę chłopiec o dwóch twarzach.





Jesteśmy tym razem nieco wcześniej z rozdziałem. Widzę duże zaskoczenie, które wywołałam po drugim rozdziale, ale w głębi duszy cieszy mnie to. Lubię zaskakiwać, a Zarry z pewnością był kompletnym zaskoczeniem. Ale nie przywiązujcie do niego wagi, dla nich pewnie przeznaczę jakiś osobny pomysł kiedyś w przyszłości; tutaj są tylko takim malutkim dodatkiem, którego potrzebowałam, żeby uzyskać to, co jest wyżej. Dla waszej wiadomości, niedługo pojawi się już Ziall, także czekajcie cierpliwie. Póki co, mamy nadzieję, że spodoba się trójeczka. ;)

44 komentarze:

  1. wooohooo!
    uwielbiam!
    kurczę, tylko jakoś mi się nie uśmiecha widzieć Zayn'a, jako takiego hm... drania? :D
    ale cóż, każdy ma swoją wizję :D
    czekam! : *

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarąbisty no ale czemu taki krótki no.Kurde już nie moge się doczekać kolejnego rozdziału:)

    OdpowiedzUsuń
  3. och co tu dużo mowić ;)
    po pierwsze nie sądziłam że Niall będzie zdolny do bójki pomimo tego że juz wcześniej sie stawiał.Szczerze to sądzilam że raczej będzie delikatną i kruchą postacią która tylko stara się stwarzać pozory śilnej ,ale jednak sie myliłam xD
    oh i jeszcze kompletnie zaskoczyło mnie to że Zayn sam sie przyznał do romansu z Harrym(no w pewnym sensie bo w końcu inni myśleli że to joke ;)
    ehm mogłabym zacząć wypisywać co i jak bardzo mi się podoba w tym rozdziale ale szczerze to jest druga w nocy i po prostu nie mam na to sił :P
    Kilka minut temu skończyłam czytać a już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ;D To opowiadanie strasznie mnie wciąga;)

    PS.przepraszam za wszelkie błedy w pisowni ale ledwo kontaktuje;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Cuuudny nowy rozdzial. Nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu. Jak sobie o tym pomysle to od razu mi serce szybciej wali xD Nawet nie wiecie dziewczyny jakie emocje dajecie czlowiekowi :D A tak okolo, to kiedy wstawicie kolejny rozdzial?

    OdpowiedzUsuń
  5. Macie nadzieję, że się podoba? Żartujecie sobie ze mnie?
    Oczywiście, że się podoba! Rozdział jest wspaniały, jak każdy inny i nigdy nie spodziewałabym się, by miało stać się inaczej :)
    Naprawdę podoba mi się charyzma i pewność siebie Nialla. Widocznie, tak jak Zayn, się tego po nim nie spodziewałam. Zastanawiam się tylko, jak to będzie z tym Ziallem. Przecież Niall jest z Liamem, tak?
    Gosh, nie łamcie serca Payne'a! To jest dziecko aniołów :c
    Swoją drogą, to bardzo dobre zagranie taktyczne Zayna w tej szatni. No, chłopak ma głowę na karku. Może nie udowodnił tego, dając przyłapać się Horanowi w dość jednoznacznej sytuacji ze Stylesem, ale sam fakt, że nie spanikował podczas kłótni jest zadziwiający.
    Czekam na nowy i pozdrawiam :D x

    OdpowiedzUsuń
  6. To opowiadanie podoba mi się coraz bardziej i już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham, kocham, kocham, kocham to! - Myślę, że to mówi wszystko. ;D
    Rozdział jest jak zwykle wspaniały. ;]
    Ochhh, no i podoba mi się ten 'mały szantażyk' Niallera. ;3 (moja krew w sumie ^^)
    Oczywiście wielbię też w szczególności akcje z szatni... ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. nawet nie wiecie jaką mini palpitacje mojego serca wywolujecie za kazdym razem, gdy widze ze dodalyscie nowy rozdzial! tak strasznie uwielbiam wasze opowiadania, wasz styl pisania! co do rozdziału- iwetny.jeszcze nie było takiego opowiadania! strsznie ciekawi mnie co bedzie dalej! uwielbiam was xxx

    OdpowiedzUsuń
  9. No oczywiście, że się podoba, ludzie! Jak takie coś mogłoby się nie podobać? Tak płynny, doskonały tekst?! Skomentowałam przed chwilą rozdział drugi i tak jak się obawiałam, coraz bardziej opuszczamy Niama z zbliżamy się do Zialla i trochę mnie to boli. Co będzie z Li? Mimo wszystko jestem pod ogromnym wrażeniem. Macie talent. Cholernie dobry. I zazdroszczę Wam, że po tak długim czasie ciągle jest to dla Was rozrywką a nie obowiązkiem.
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opuszczamy Niama, bo dla nich prawdopodobnie przygotuję osobne opowiadanie z innym pomysłem. Tutaj tylko chciałam go wpleść, bo pasował mi do roli chłopaka Nialla idealnie. Myślę, że sama przekonasz się, co będzie z Liamem. Na pewno nie pozostawię go tak bez słowa.
      Może jak sobie odpoczniesz od pisania i wrócisz po jakimś czasie, to nie będzie to dla Ciebie już tylko obowiązkiem? Wiem, co piszę. Sama robiłam sobie przerwę w pisaniu w tamtym roku i jak powróciłam początkiem tego, tak jakoś mam nadal chęci. :3

      Usuń
  10. opowiadanie - MISTRZOSTWO ŚWIATA , jeszcze nigdy z taką lekkością nie czytałam żadnego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przegenialne :D Ah, ten zawzięty Niall, nie odpuści co? Zresztą nie dziwię mu się, Zayn jest cholernym egoistą, wręcz sukinsynem.
    Nie mogę sie już doczekać Zialla, nie wiem jak do tego dojdzie, ale z pewnością Liam, jak i Harry, będą zranieni, no cóż trudno sie mówi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z komentarzem męczę się już troszkę, bo nie mam pojęcia co napisać, także z góry bardzo was przepraszam, jeśli komentarz nie będzie miał w ogóle sensu no i prawdopodobnie tak jest, a głupio by było przeczytać tak dobry rozdział i go nie skomentować.
    Zacznę od tego, że Niall mnie strasznie zaskoczył. No niby była już taka akcja, w której groził Zaynowi, ale teraz widać jaki ma charakterek. Cofam to co napisałam kiedyś, mianowicie, że jest uroczy ^^ Bo nie jest. Powiedziałabym, że bardziej drapieżny. Ale i tak go uwielbiam. Podoba mi się jego charakter. Zayna również, bo jak już chyba pisałam - kocham czarne charaktery.
    Hahaha i znowu dwa pustaki mianowicie Louis i Harry. Ale Styles jest fajny. Mała rola, ale go lubię ; d
    Nie wiem czy mi się zdaje, ale powiedziałabym, że przynajmniej połowa osób z tego opowiadania, ma charaktery jakby wyciągnięte z dobrego, amerykańskiego filmu o nastolatkach i co od razu przychodzi mi do głowy "Wredne dziewczyny". Hahaha, nie ma to jak moje skojarzenia, ale faktycznie. Zayn jako ta blondynka, a Lou i Hazza jako te dwie co chodzą za nim i życia swojego nie mają. Brakuje tylko Niallera w różowych ciuchach, ale nie. Tego wolę uniknąć XD
    Hmm, przez to chciałam wam powiedzieć, że idealnie wykreowałyście sobie postacie, bo każda ma coś w sobie, przez co nie jest nudna, przez co da się ją lubić, albo wręcz przeciwnie - nienawidzić. Widać, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, że wszystko macie dopracowane. No chyba, że mi się zdaje, ale wątpię, bo mimo, że 3 rozdział to jest naprawdę dużo akcji, a w dodatku piszecie, że już za niedługo będzie ZIALL. Mogłyście tego nie pisać, bo teraz chodzę jak nakręcona *.* Taka tykająca bomba, hahha. Ale dobra, zostawię jeszcze nieistniejącego Zialla w spokoju i poczekam sobie grzecznie, aż w końcu on powstanie ; d
    Rozbawiła mnie uwaga niala: "- Racja, chowajcie fiutki, bo nie macie czym się pochwalić".
    Hahaha pocisnął im! Ale to dobrze, bo przynajmniej nie daje sobą pomiatać : d
    Co do stylu pisania, mówiłam wam, że jesteście świetne już kilka, jak nie kilkanaście razy więc tym teraz dam sobie z tym spokój, bo dobrze znacie moją opinię ; )
    Fabuła... OBÓZ MUZYCZNY! Coś czuję, że te dwa tygodnie dużo zmienią w życiu Nialla i Zayna. Tylko jest jedno "Ale". A Liam? Już mi się go szkoda robi. Taki kochany, opiekuńczy i słodki i Zayn odbierze mu Nialla? Przykro mi się robi... Ale użalać się teraz nad nim nie będę, bo póki co nic mu nie jest, ma swojego chłopaka, a ja jak na razie jestem spokojna, co prawdopodobnie nie potrwa długo.
    Dobra, kończę, bo jak same widzicie tak wszystko poplątałam w tym komentarzu, że nie ma najmniejszego sensu. Wybaczcie, jestem okropna *.*

    [destiny-is-death.blogspot.com]

    Buziaki, Tina <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nawet nie pomyślałam o "Wrednych dziewczynach"? Trochę zgadza się, co napisałaś, a że film oglądałam kilka razy, to może gdzieś mi utkwiło coś w pamięci i tak jakoś przelałam to do tego opowiadania. ;D Nie krzywdźmy Nialla i nie ubierajmy go jednak w te różowe ciuszki. ;D

      Cieszę się, że widzisz to jako coś dopracowanego, bo szczerze powiedziawszy, zanim oddam tekst w Sabiny ręce, czytam przynajmniej dwa razy, żeby upewnić się, że jest tak, jakbym tego chciała. Miałam szczerze nie pisać, że niedługo będzie Ziall, ale akurat wtedy pisałam rozdział, gdzie już zamierzałam coś wpleść, także postanowiłam się podzielić tym faktem z czytelnikami. ;D

      Obóz zmieni dużo, nie ma co ukrywać. A co się stanie z Liamem... To też się okaże i wyjdzie w trakcie, nie będę dużo zdradzać, bo chcę jednak zachować tajemnicę i zrobić w razie czego niespodziankę. :3

      I nie jesteś okropna! Jesteś kochana *-*

      Usuń
  13. Kurcze... wracam w nocy zmęczona po oglądaniu meczu. Patrzę sobie czy może nie pojawił się jakiś rozdział i tu taka niespodzianka. Aż mi się spać odechciało.
    Więc zabieram się za czytanie. Czyta, czytam, czytam i nagle koniec... Jak to koniec?!
    Tak fajnie mi się to czytało. Z każdym kolejnym zdaniem coraz bardziej się w to wciągałam.
    Na początku... No co za Ellie. Jak ona mogła oddać się takiemu podrywaczowi jakim jest Malik. W dodatku to był jej pierwszy raz! Kurde, gdzie ona miała oczy jak do niego szła? Dobra rozumiem przystojny i w ogóle, ale no do tego niezły dupek, więc jak ona mogła?!
    No dobra pomijając już fakt, że z niej niezła idiotka pod tym względem to z Zayn'a straszny chuj. Jak on mógł tak ją potraktować? Wcale się nie dziwię, że Niall tak się wkurzył. Przecież mógł mieć każdą, a doczepił się specjalnie do niej. I myślę, że blondyn domyślał się, że to wszystko, by zrobić jemu na złość. Ale to jak ją potraktował to już totalne chamstwo. Więc wcale nie dziwię się, że dziewczyna się załamała.
    Akcja w szatni fajna. W sumie to Malik dobrze sobie to wymyślił. Powiedzieć prawdę, ale obrócić to wszystko w żart, tym samym jeszcze bardziej ośmieszając Horana. No, no... Mądry Malik. Jednak chyba nie przypuszczał, że Niall jest tak wkurzony, że mu przyłoży.
    A i dobrze mu tak. Warto zmazać chociaż na chwilę, uśmiech z tej jego pięknej buźki.
    W sumie Horan też dobrze wymyślił z tym dowodem, bo gdyby nawet go nie miał, to po minie mulata mógł się przekonać czy to prawda czy nie. Ale z drugiej strony, gdyby na serio ich nie widział to skąd miałby wiedzieć, że oni się spotykają.
    No nic. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału. Uuuuu obóz. :) I Niall i Zayn.
    Nie mogę się już doczekać!
    Przepraszam jeżeli coś jest niezrozumiałe, ale to przez to, że jeszcze wiele rzeczy bym chciał tu napisać, ale nie będę drugiej notki przecież skrobać :)
    Mówiła już jak łatwo czyta się twoje opowiadanie i jak jest wciągające i jak wchodziłam wczoraj trzy razy, żeby zobaczyć czy już jest? Nie? No to wiedz, że to prawda :D
    Pozdrawiam Dreamer i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chłopak, w którym podkochujesz się dłuższy czas spojrzy na Ciebie, prawdopodobnie skorzystasz z sytuacji i zgodzisz się, gdyby poprosił Cię o cokolwiek. Głupie, ale zakochani czasem nie myślą. :3 Wiem z własnego, felernego doświadczenia.

      Tutaj w tym przypadku akurat Niall ma dowód, o czym będzie napisane i wszystko wyjasnione dopiero w dalszych rozdziałach.

      I dziękujemy. Cieszymy się, że się podoba. <3

      Usuń
  14. Nie wiem, co mam napisać w tym komentarzu. Nie chcę pisać tylko "świetny, wspaniały, czekam na kolejny", bo nudzi mnie już trochę ta rutyna. Z drugiej strony mógłbym napisać przemowę na koniec tego opowiadania, nie? :) Ale zdecydowałem się napisać ją teraz...
    Uwielbiam Wasze blogi. Mają w sobie coś takiego... Przyciągającego, coś, po czym chce się do nich wracać i nie można oderwać od nich myśli. Macie ciekawe pomysły na to wszystko, a ja nawet nie mogę skończyć jednego rozdziału. What the fuck is wrong with me? :) Widać, że wkładacie w to, co piszecie wiele serca, czasu i pasji. Naprawdę mi imponujecie i nie przeżyłbym, gdybyście kiedyś zrezygnowały z pisania. Wiem, że to nierealne, ale nigdy nic nie wiadomo, prawda? :)
    Cieszy mnie to, wręcz jestem dumny, że nie zawodzicie swoich "fanów". Tak, fanów. Macie wielu fanów i ja do nich należę. Super jest to, że wchodzicie na ich blogi i komentujecie, chociaż nie musicie. Odpisujecie na komentarze. Pomagacie, gdy trzeba. Nie jesteście egoistkami jak połowa dzisiejszej młodzieży. Jesteście po prostu sobą. I chociaż nie wiem, jak bardzo mam zły humor, czy nic mi się nie chcę, po przeczytaniu czegoś waszego jest mi lepiej. Uśmiecham się sam do siebie, jestem jak w euforii. I to jest prawda. Szczera prawda. ;)
    Nie chcę Wam już słodzić, bo jeszcze się nie daj Boże ucieszycie i co wtedy będzie? Hahahaha :D Żartuję oczywiście ♥
    Dobra, muszę ocenić rozdział :) Podoba mi się, jak zawsze. Nie spodziewałem się, że Niall będzie taki odważny i ta bójka w szatni. No, no, nasz Horan się zmienia :) Pomysł z obozem też jest ciekawy, i nie mam pojęcia, jak potoczy się akcja. Serio :D Czekam z niecierpliwością i życzę dużej ilości weny, bo u mnie niestety jej nie ma, a ktoś musi mieć wspaniały rozdział :)
    Kocham Was i zapraszam do mnie, jeżeli macie ochotę :* ;3 :) http://wakacyjny-oboz-z-1d.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko możliwe, ale póki co nigdzie się stąd nie zabieramy, masz moje słowo. Nie wiem, jak się nam uda pogodzić teraz szkołę z blogami, ale jakoś będziemy musiały dać radę, to jest jak drugie życie. ;D
      Fani to chyba zbyt wielkie określenie. Nie jesteśmy sławne, jesteśmy po prostu bloggerkami, jak miliony osób w sieci. Bardziej mi się wydaje, że pasuje tu określenie "czytelnicy", bo to głównie dla nich piszemy, nie tylko dla siebie. Ale miło wiedzieć, że tak to postrzegasz. <3

      Usuń
  15. Boski rozdział, nie mogę się doczekać następnego. Biedny Liam; Niall go zdradzi, czy z nim zerwie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Dopóki pamiętam:
    "Racja, chowajcie fiutki, bo nie macie czym się pochwalić (...)"
    Hahahaha, rozwaliło mnie to po prostu, nie mogłam przestać się śmiać przez dobre kilka minut!:D Ale Horan, czy ten prawdziwy, czy Wasz, zawsze miał dobre teksty;)

    Whoa, byłam nieźle zaskoczona rozmową Nialla i Zayna w szatni. Nie tyle odwagą Horana, który zdecydował się samotnie wtargnąć do jaskini lwa, ale przebiegłością Malika. Przyparty do muru, całkiem nieźle wybrnął z opresji, pozbawiając blondyna "broni", jaką była rewelacja na temat związku Z&H. Obrócił wszystko w żart, dzięki czemu koledzy z drużyny nawet nie pomyśleli, że może to być prawda. Harry także zachował zimną krew, dołączając do ogólnego rozbawienia i wyszło jak wyszło- Niall pozbawiony możliwości zagięcia Zayna, uderzył go, przez co wylądowali na dywaniku u dyrektora, który za karę wysyłał ich na obóz muzyczny w charakterze pomocy kuchennej.
    Łał, znowu mnie zaskoczyłaś, ale muszę powiedzieć, że to wspaniały pomysł! Będziesz miała tyle możliwości, aby rozwinąć ich relację, aż nie mogę się doczekać tego, jaki kierunek obejmiesz;)
    No i nauczyciele pewnie przeżyją niemały szok, kiedy wyjdzie na jaw, jak utalentowanymi w dziedzinie śpiewu są obaj chłopcy;> Mimowolnie skojarzyłam ich sobie z Gab i Troyem z HSMu xD Zayn, tak jak Troy, jest w drużynie koszykarskiej, a Niall dopiero co się przeprowadził i jest jednym z najlepszych uczniów, co zgadza się z postacią Gabrielli ;D
    Widzę tu też punkty wspólne z Camp Rockiem, więc to już w ogóle spełnienie moich marzeń z czasów, gdy byłam w 1 lub 2 klasie gimnazjum: HSM, Camp Rock i One Direction w jednym!:D
    Oczywiście nie mówię, że się wzorowałaś na tych filmach, bo jak na razie opowiadanie jest całkowicie inne i jedyne w swoim rodzaju, a tylko ma kilka punktów wspólnych z w/w tytułami;)

    No i ten dowód, jakim dysponuje Niall. Zdjęcie? Film? Hmm, w sumie nie wierzę, aby Horan naprawdę chciał za jego pomocą zniszczyć Malika, raczej tylko go nastraszyć i zmusić do trzymania się z dala od Ellie, więc nie sądzę, aby się nim posłużył... chociaż, kto wie? Z darem Zayna do prowokowania Nialla wszystko jest możliwe xD

    Jak zwykle rozdział wspaniały, a ja czekam z utęsknieniem na czwóreczkę;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znów te skojarzenia ;D Ja przyznaję z ręką na sercu: nawet nie pomyślałam o zbieżności HSM czy CR. Oglądałam oba filmy, nawet kilkakrotnie, ale nie pomyślałam o tym dopóki Ty tego nie napisałaś. Nawet Sabina przyznała, że także skojarzyła sobie to z Camp Rockiem, ale zapomniała mi powiedzieć. ;d
      Ale rzeczywiście na obozie będę miała więcej możliwości, żeby ich do siebie zbliżyć i na tym mi właśnie zależało. Nie chciałam, żeby to działo się w otoczeniu szkoły, bo ani Zayn, ani Niall na pewno nie zmieniliby swojego stosunku do siebie.

      Odnośnie dowodu, który posiada Niall, wszystko wyjaśni się później, konkretniej jaki on jest i kiedy go zdobył. Na razie niech Niall utrzymuje to w tajemnicy. :3 I tu masz rację, bo Niall nawet nie pomyślał o wykorzystaniu dowodu. Nie byłby do tego zdolny - choć na wiele go stać. O ile Malik nie przesadzi. ;D

      Usuń
  17. Lubię to. <3 Ciekawi mnie, co będzie dalej. Bo domyślam się, że będzie Ziall. Ale jestem ciekawa, co będzie dalej i w ogóle. Świetnie wam wychodzi pisanie. :D Nie spodziewałam się, że Zayn powie to o nim i Harry'm. Zaskoczyłyście mnie. ;) - Valerie Xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś czuję, że na tym obozie będą iskierki i nie chodzi mi tu tylko o ognisko! ;)
    No rzeczywiście w poprzednim rozdziale mnie zaskoczyłyście Zarrym. Zaskakujecie mnie też tym, jak Zayn traktuje Harry'ego, jak dba o to, żeby dotrzymać tajemnicy i równocześnie słowa mu danego. Niby taki nieczuły dupek, a jednak... ;)
    Tylko jak to się stanie, że pojawi się Ziall, skoro Niall jest z Liamem i wydają się być oboje szczęśliwi? Pojęcia nie mam ;o
    Weny, czekam na kolejny! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo wbrew pozorom, jakie Zayn stwarza wokół siebie, jest dobry. Jeśli tak mogę go nazwać, bo póki co nie pokazuje swoich zalet, a jedynie same wady (pomijając wątek Zarry'ego). I cieszę się, że ktoś to zauważył. :3

      Usuń
  19. No, no, no. Podoba mi się upór Nialla i to jak broni Ellie.
    Czuję, że w pewien sposób Zayn pragnie blondaska,
    dlatego go tak nie lubi. A Niall też z chęcią przeleciałby
    mulata :D
    Obóz wydaję się ciekawą sprawą, już sobie wyobrażam
    co tam się może dziać.
    Czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny jak zawsze! co tu dużo pisać, jestem zaskoczona tym jak rozwija się akcja i czekam na więcej ;) szczególnie ciekawi mnie jak Niall skończy związek z Liamem.
    http://the-battleground.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyczuwam akcje Zialla na obozie. Błagam Cie o to na kolanach. Boże nadal uśmiecham się jak głupia odkąd zobaczyłam że znowu zaczęłyście pisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie, zapewniam Cię. :)
      cieszę się, że są osoby, które z nami zostały pomimo, że póki co nie piszemy o Larrym. :3

      Usuń
  22. Zajebiaszcze to! Dawaj dalej bo nie szczymie!:-]

    OdpowiedzUsuń
  23. awwwwwww
    Podoba mi się taki pewny siebie Niall ;D
    Pewnie teraz Zayn uzna go za wyzwanie i jeszcze się w nim zakocha :D
    ojojojojoj. Słodko :3
    Bosh, już nie mogę się doczekać następneeeego :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialne <3 Za każdym razem jak czytam wasze opowiadania to mam motylki w brzuchu. Mistrzostwo. Aż brak mi słów. Mogę się tylko domyślać, co stanie się na tym wyjeździe. Życzę wam weny i wstawiajcie szybko kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  25. kurwa. pewny siebie Niall jest zajebisty. teraz tylko czekać na obóz <33333

    [seven-sins-deadly-sins.blogspot.com part 2]

    OdpowiedzUsuń
  26. O japierdole jakie zajebiste *_________*
    Nie mogę się następnego doczekac ^ ^
    Pozdrowienia Xx

    OdpowiedzUsuń
  27. no wiec wszystko mozna bylo przewidziec oprocz tego ze z Nialla taki bohater. To mi sie podoba ^^ chociaz szkoda mi go bylo gdy Zayn osmieszyl go w szatni przy wszystkich. I ugh Malik to taki hipokryta ! Nie rozumiem takich ludzi i chyba nie chce. i wgl postac Zayna jest taki hipokrycka hahaha odbija mi xD a co do Ellie to -,- . wszystko zaczelo sie od niej. i zastanawia mnie czemu Zayn tak bardzo chcial dopiec Niallowi. Rozuumiem ze wstydzi sie tego kim jest i ze moze go nie lubic, ale az tak ?! Doszedl do tego by krzywdzic ludzi byleby tylko dopiec Niallowi ?
    no i chlopcy bd miec mala wyprawa na mini obozik , i na pewno w kuchni zadzieje sie magia :D chociaz powiem wam ze na razie bardziej podoba mi sie Zarry ale czekam czekam. :D
    ps przepraszam za taki nieskladny komentarz, ale moje zazwyczaj tylko takie sa xD
    ps2: u mnie pojawil sie nowy rozdzial ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. o! i jestem, nie zostawiłam Was, pomimo, że nie piszecie na razie o Larrym, co jest moim ulubionym romansem w 1D. Ziall bardzo mi się podoba :) wtedy, nie wiem czy pamiętasz, gdy mówiłam o tym, że lepiej byłoby w epilogu SLYG umieścić coś jak "20 lat później" jednak odrzuciłam. Dobrze, że zrobiłaś tak jak zrobiłaś, to było najlepsze rozwiązanie :) nie mogę się doczekać czwórki, mam nadzieję, że będzie jak najszybciej! Ciekawi mnie oczywiście Liam, co się z nim stanie, no i co się stanie z Harrym, naprawdę, bo w tym opowiadaniu zaskakujesz bardzo, bardzoo! Co chwila jakieś niespodzianki, jest rewelacyjnie, więc nie wątpię, że wyjdzie Ci dalej świetnie i zaskoczysz nas jeszcze nie jednym! Czytając wcześniejsze komentarze, i to porównywanie do HSM czy CR... nie ma to sensu, bo wszystko już było, a to opowiadanie w ogóle mi się z tym nie skojarzyło. Ja rozumiem, że skojarzenia mogą być i możemy je wyrażać, ale to chyba nie ma sensu ;) tworzysz zupełnie inną historię i to Ci się chwali! Życzę wielkiej weny i cierpliwości do tych naszych wszystkich komentarzy zwariowanych fanek ;D
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że pamiętam. mam w miarę dobrą pamięć, jeśli chodzi o takie rzeczy. odpisałam Ci tam nawet co nieco na ten temat. :3
      Porównania porównaniami, a skojarzenia skojarzeniami. Można znaleźć gdzieś minimalne prawdopodobieństwo, ale sytuacje, na których wzoruję się pisząc to są zupełnie inne. I cieszę się, że mimo wszystko wychodzi z tego zupełnie inna historia, bo przecież często można spotkać podobne rzeczy lub podobne sytuacje na innych blogach. Na pewno zaskoczę, a przynajmniej mam taką nadzieję.

      Dziękujemy. <3

      Usuń
  29. Zajebiste jest! <3
    Chcę czytać dalej, tak mnie to wciągnęło! <3
    Kiedy następny? <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Jezu, kocham Was za to, że tak szybko publikujecie rozdziały, dopiero dzisiaj zauważyłam, że jest nowy i bardzo się ucieszyłam! Wybaczcie, że pisze baz składu i ładu, czy coś, ale nie mogę się ocknąć po tym co teraz przeczytałam.
    Niall jest naprawdę bardzo miłym zaskoczeniem! W końcu się dowiedzieliśmy jaki ma charakter i czego możemy się po nim spodziewać. A Zayn? Był bardzo zaskoczony tym, że nasz mały Horanek jest taki odważny i trochę podobny do jego samego.
    Ale najbardziej ciekawi mnie jak Niall skończy swój związek z Liam'em, o ile skończy? Może Ziall będzie tejemnicą tak jak Zarry? Boże, jak ja się cieszę, że trafiłam na Waszego bloga! Mam nadzieję, że dzisiaj dodacie czwarty rozdział.
    Aww, kocham to opowiadanie. xx

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja się pytam!!! Jak to jest możliwe żeby pisać tak... tak zajebiście !?!?!?!?!? Mistrzostwo świata :D Świetna fabuła, którą czyta się z taka lekkością, że to wydaje się takie nierealne:) Składam pokłony xD
    ~ agent zero zero grzywa
    odmeldowuje się :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Superrrrr rozdzia czekam na next :D U mnie nowy :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Hmm... wspólny wyjazd dwojga ludzi, którzy żywią do siebie taką nienawiść ? Zapowiada się ciekawie, czyżby ich relacje miały się zmienić ? Cóż, czekam na kolejne rozdziały które zapewne wszystko wyjaśnią. Życzę weny ;) Zapraszam, Larry: http://whisper-whispering-whispers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń