wtorek, 16 października 2012

Illusion never change - prologue.


Niejeden raz wydawało mi się, że wszystko, co mnie otacza, to jedynie wytwór mojej wyobraźni. Taka iluzja, którą za wszelką cenę starałem się urzeczywistnić. Czasem obserwowałem świat, mając wrażenie, że stoję na uboczu i w ogóle nie uczestniczę w tętniącym dookoła życiu. Wyłączałem się na otoczenie, zamykając w małej osłonce, gdzie teoretycznie nikt nie mógł zrobić mi krzywdy. Dokładnie… teoretycznie. Bo praktycznie, moje życie już dawno nie wyglądało tak pięknie, jak każdy to odbierał. Nikt nie dostrzegał tego, że działo się ze mną coś dziwnego. A może oni byli obojętni na to? Może celowo nie zauważali, bo nie chcieli sami siebie obarczać moimi problemami?

Ludzie są prości. Wolą wybrać ucieczkę, kiedy dostrzegą, że coś idzie nie po ich myśli. Odpuszczają, zamiast za wszelką cenę starać się osiągnąć swoje cele. A ja nigdy nie chciałem być taki jak wszyscy. I istotnie, nie byłem taki. Było we mnie coś, co odróżniało mnie spośród reszty. Jedni mówili, że to moja nieprzeciętna uroda; inni, że to mój charakter, który nie łatwo było poznać po jednej rozmowie. Nie otwierałem się przed nikim w celu własnego bezpieczeństwa. Byłem nieufny.

Jednak zanim zacząłem dorastać, nie byłem taki. Byłem bardzo rozmownym dzieckiem. Nie bałem się nikogo oraz byłem bardzo otwarty na nowych ludzi. Byłem zupełnym przeciwieństwem chłopaka, którym powoli się stawałem. Dopiero kiedy skończyłem dwanaście lat, zaczynałem mieć wrażenie, że otaczający mnie świat jest mi zupełnie obcy. To tak, jakby wszystko, co wpajano mi od małego, nagle gdzieś zniknęło i pojawiło się to prawdziwe życie, które należało tylko i wyłącznie do mnie i które sam musiałem odkryć i zrozumieć. Rzeczy, które rodzice i dziadkowie wpajali mi od dzieciństwa, nagle straciły na wartości i wcale nie uchroniły mnie przed złem.

Moi rodzice powoli stawali się osobami takimi, przed jakimi próbowali mnie uchronić. Świadomie czy nie, ranili mnie swoją obojętnością i brakiem czasu, aby ze mną porozmawiać. W dodatku ciągłe kłótnie doprowadziły ich do rozwodu. Cała atmosfera odbiła się na mnie i Gemmie; straciliśmy dotychczasowy dobry kontakt, który utrzymywaliśmy od dzieciństwa. Zamykałem się w sobie z każdym dniem, nie dopuszczając do siebie nikogo bliskiego. Mama starała się odnaleźć przyczynę mojego zachowania, ale nie pozwoliłem jej na to. Były sprawy, o których wiedziałem tylko ja i za wszelką cenę musiałem zatrzymać je wyłącznie dla siebie. Potrafiłem postawić na swoim. Nawet, jeśli czasem powinienem odpuścić.

Nie byłem „osamotniony”. Miałem przyjaciół. Tworzyliśmy razem zgraną paczkę. Matty i Ben, moi kuzynowie, Marius oraz Louis, choć z Tomlinsonem nie mieliśmy możliwości spotykania się po skończonych zajęciach. Mieszkał na drugim końcu miasteczka i czasem było trudno o transport. Wiedzieliśmy jednak, że możemy na sobie polegać w każdej sytuacji. Znaliśmy się od dzieciństwa i nie sądziliśmy, że cokolwiek będzie nas w stanie poróżnić.

A przynajmniej ja byłem takiej myśli. Reszta zdawała się być obojętna na to wszystko.

Żyłem w swoim świecie. I choć jak bardzo ten świat był poprzewracany, nie zdawałem sobie sprawy, że może jeszcze bardziej stanąć na głowie i kompletnie odmienić moje życie.




Jesteśmy z prologiem szybciej, niż zamierzałyśmy. Krótki bo krótki, ale nie spodziewajcie się fenomenalnie długich rozdziałów, bo po prostu tutaj nie będę w stanie takich napisać, uwierzcie na słowo. Gdyby kogoś zainteresowało opowiadanie, zostawiajcie w komentarzach albo zakładce 'informowanie' numery gg, twittery, cokolwiek chcecie. :3

Pierwszego rozdziału spodziewajcie się dopiero w przyszłym tygodniu, wcześniej nie będzie to niestety możliwe.

33 komentarze:

  1. o chyba będę raz pierwsza ;D
    świetny prolog! już się nie mogę doczekać 1 rozdziału! czytałam już Wasze poprzednie opowiadania i jestem pewna, że to będzie równie dobre, a może nawet lepsze ;)
    weny życzę
    pozdrawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę nie wiem co mogę powiedzieć po przeczytaniu prologu? Sama nie wiem... Może, że doskonale spełnił swoją rolę... Zainteresował mnie. Ta cała masa tajemniczości i niedomówień... Zaintrygował mnie. Teraz siedzę i zastanawiam się nad każdym kolejnym przeczytanym słowem i szukam drugiego dna... Nie wiem czy o to chodziło, ale ja czuję się usatysfakcjonowana... Długo czekałam na nowe opowiadanie i zastanawiałam się, czy mnie nie rozczaruje... Nie chciałam tego. Po poprzednich, dzięki którym zakochałam się w tym blogu, postawiłam poprzeczkę bardzo wysoko... Tak więc jestem zachwycona, bo po przeczytaniu tego prologu nie mogę się doczekać by poznać tę historię...
    Nie wiem, czy coś z tego co napisałam jest zrozumiałe, wciąż jestem pod wrażeniem słów, w które z przyjemnością jeszcze raz się zagłębię.
    Pozdrawiam i życzę kolejnych sukcesów :)

    @KateStylees

    ( http://1d-my-little-mystery-girl.blogspot.co.uk/ )

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak samo jak przy poprzednich opowiadaniach jestem szalenie ciekawa tego co bedzie dajej ! :3
    Jestescie na prawde geni:alne . Juz nie moge sie doczekac 1 <3
    buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym być informowana o nowościach na twitterze, mój nick to: @faiithfully
    Z komentarzem wrócę niebawem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle fenomenalne, genialne i cudowne!
    Bardzo podoba mi się wprowadzenie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie są prości, to prawda. Każdy z nich postępuje wedle określonych reguł; każdy jest inny, każdy różny. Nie ma na tym świecie dwóch tych samych ludzi - zdarzają się osoby o podobnych poglądach, ale nie kopie naszego kodu DNA. Każdy jest różny, a ja osobiście mam wrażenie, że ta historia będzie zupełnie inna niż poprzednie - nowa, wykreowana, inna. Po prologu mogę stwierdzić, że Harry absolutnie zainteresował mnie swoją osobę - sposobem postrzegania świata i myślami, które na jego wiek są aż nadto dojrzałe. Wyczuwam w tym opowiadaniu nutkę fenomenu, i to jest świetne. Wprowadzenie niemal doskonałe - dziękuję za to. <3
    JBluvsBabycakes
    Love xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Boshe, zlitujcie się. x.x Ile niedomówień, tajemniczości, zagadek O.o Przynajmniej w moim odczuciu.
    I dlatego.. Jestem zachwycona tym prologiem *O*
    Prosty, a jednak skomplikowany. Banalny, a z drugiej strony nieprzeciętny i niesamowity :D Yeah^^
    Ciekawe, ciekawe ... ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm... I właściwie brak mi słów. Prolog jest tak świetnie napisany, że po prostu boję się wygłupić teraz jakimś idiotycznym komentarzem. Bo jakie słowa mogą wyrazić ten stan, w jakim znalazłam się po przeczytaniu powyższego tekstu.? Zafascynowana.? Pod wrażeniem.? Nie, to za mało... Kocham ten Wasz styl pisania, naprawdę macie wielki talent. Cieszę się, że z niego korzystacie i mogę czytać już trzecie Wasze opowiadanie. Dwa poprzednie były absolutnie genialne, więc po tym również spodziewam się miłego oderwania od rzeczywistości. Chociaż przyznam się, że prolog nie do końca przybliżył mi historię, którą chcecie opowiedzieć. Ale to bardzo dobrze. Tajemniczość jest ważna, zwłaszcza dla osoby takiej jak ja - czyli lubiącej zagadki :). Z niecierpliwością czekam na pierwszy rozdział. Przyznam, że będę tu zaglądać dzień w dzień, a nóż widelec...

    Zapraszam też do mnie:

    http://what-hurts-the-most-by-louise.blogspot.com/

    To nowy blog, liczę jednak na jakąś Waszą opinię. Z góry dziękuję :)

    Pozdrawiam.! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz początek a już taaki ciekawy ;o
    Jak ty to robisz?!
    Czekam na rozdział 1,pozdrowienia xx

    OdpowiedzUsuń
  10. to dopiero prolog a ja już wiem że opowiadanie będzie cudowne ! czeeeekam <3

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest cudowne! =3 Zresztą jak wszystko co tutaj napiszecie. :P Nie pozostaje mi więc nic więcej niż czekać, aż zaczniecie umilać nam czas waszym nowym opowiadanie. <3
    Przy okazji zapraszam na mojego bloga http://lowforewerx3.blogspot.com/ . ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam opowiadania o Larrym <3 już się nie moge doczekać :d

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest wspaniale. Kocham wszelakie bromance lecz najbardziej te o Larrym ;* I jeśli można to chciałabym być informowana o nowych rozdziałach @weronika1993.
    Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieje ze 1 rozdzial bd szybciej niz progol.
    Ale jest cudowne!
    Rozumiesz?!
    Swietne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebisty prolog! Kocham twoje opowiadania, a właśnie zapowiada się kolejne, które na pewno będzie super. Prolog bardzo fajny i lekko tajemniczy. Nie mogę się doczeka pierwszego rozdziału!
    Jeśli możesz, to informuj mnie o nowych rozdziałach na Twitterze @ewelina0986 =)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już nie mogę się doczekać *.*

    PS. Na moim blogu pojawiła się 3 rozdział. Zapraszam do czytania :P
    my-independent-game.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. wspaniały prolog, świtny nagłówek, na pewno będę czytać :>

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogółem to już dawno chciałam Wam powiedzieć, że tło to macie wprost genialne!
    Co do prologu... Zaskoczył mnie. W pozytywie oczywiście, jednak zaskoczył:)
    Myślę, że taki nieufny Hazz to dobry materiał na stworzenie czegoś pięknego, co Wam idzie bez mniejszych przeszkód, bo po prostu jesteście genialne... I nie, nie przesadzam.
    Ogólnie to przez te dwa opowiadanie, Waszego autorstwa jakoś mi się tak miło robiło przy czytaniu, i w ogóle, a teraz tak mi się jakoś przykro zrobiło. Nie tyle, co z Waszego powodu, jednak z tych przemyśleń Harr'ego.
    Strasznie mi się podoba, prolog jak to prolog zostawia duży niedosyt, ale w kolejnych rozdziałach wszystko pewnie będzie stopniowo się układać:)
    Aaa, no i czekam na kolejny, oraz standardowo życze weny!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jezu, jaki Larry w nagłówku *___* Wow, piękne tło, naprawdę, jestem pod wielkim wrażeniem!
    Co do samego prologu to niewiele mogę powiedzieć poza tym, że jestem zaintrygowana. Narratorem jest Harry, który z jakiegoś powodu zaczął się odcinać od rodziny i przyjaciół, a przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. Cóż, z rodzicami sprawa jest względnie prosta - zabiegania, nie znajdowali już tyle czasu, aby porozmawiać z synem. co się jednak stało pomiędzy Harrym a Louisem? Co to za sprawa, która ich "poróżniła"? Jako zagorzała shipperka Larry'ego mam nadzieję, że może któryś z nich odkrył, że woli chłopców i to było przedmiotem zmiany ich relacji, ale sama zdaję sobie sprawę, jak naiwna jest ta myśl xD Prolog spełnił więc swoją rolę - rozbudził ciekawość i sprawił, że czekanie na pierwszy rozdział to będzie mordęga xd Aaa, chciałabym już móc wszystko przeczytać, a kolejna część pojawi się dopiero w następnym tygodniu!;O To będzie prawdziwy sprawdzian dla mojej cierpliwości, nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

    Przepraszam, że tak krótko, ale pisanie hurtowo komentarzy nie jest dla mnie xd Ale sama jestem sobie winna, że narobiłam sobie na Waszym blogu takich zaległości, to powinna być dla mnie przestroga na przyszłość, aby komentować Ilusion Never Change na bieżąco. No, zobaczymy, jak mi to wyjdzie, będę się starać.
    W każdym razie, nie muszę chyba mówić, jak bardzo jestem podekscytowana kolejnym Larrym w Waszej wizji;D SLYG było świetne, a przecież minęło od jego zakończenia już trochę czasu i mam przeczucie, że INC może je nawet przebić. Ciężko będzie, ale może się udać;)
    Duuużo weny i do zobaczenia przy pierwszym rozdziale dziewczyny;**

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak ja Was kocham <3 ! prolog wciąga i ma się ochotę na więcej. I nie wiem czy to mogę napisać, ale chyba stworzylyscie nowego Harry'ego którego jeszcze nie czytałam, ( jezeli chodzi o charakter haha ) czekam i nie mogę się doczekac na nowy , pierwszy rozdział :)
    a tymczasem u mnie pojawił się pierwszy rozdział :)
    my-reality-is-your.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Po pierwsze - nagłówek *_____* omg weszłam tu ostatnio i mnie zatkało :O ale zajebisty! rozpierdziela system ! :D
    Po drugie - LARRY LARRY LARRY JARAM SIĘ ♥♥♥
    Po trzecie myślę że najważniejsze - świetny prolog! Już nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału :D
    -wasza fanka :) (a nie podaję nic żebyście mnie informowały bo i tak wchodzę co chwilę zobaczyć czy czegoś nie dodałyście, no i może też... tak przy okazji... popatrzyć na nagłówek *_____* haha)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo interesujące.. Jestem bardzo ciekawa rozwoju akcji i myślę, że nie będzie tak słodko. Zawsze piszecie tak życiowo. Staracie się nie przesładzać historii i to mi się bardzo podoba. Ale błagam Was... Nie uśmiercajcie nikogo w tym opowiadaniu! Sam prolog jest tajemniczy, ciekawy i intrygujący. Myślę, że będzie to udana praca! <3 Powodzenia i weny życzę!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawie się zapowiada... Będę wpadała częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. super prolog jak i wygląd bloga <33
    dziękuję ze nie skończyłyście tg bloga tylko piszecie następne i co najważniejsze nadal ; *
    widzicie ile macie komentarzy? ; )
    kolejny raz mówię - to najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam , naprawdę ; *
    zawsze będzie miło mi tu powracać i czytać <3
    pamiętajcie że jestem z wami i w was wierzę !
    do następnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne jak zawsze. I nie każcie długo czekać na nexty.
    Dopiero co zaczynam swojego bloga więc jeśli miałby ktoś ochotę to zapraszam: http://larrystylinsonforeverinmyheart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Jezusieńku. Nie rozumiem z tego prologu nic. To znaczy, po części coś tak. Rozumiem sytuację Harry'ego. Pojmuję mniej więcej o co chodzi, choć mam wrażenie, że przyczyna nie jest mi do końca znana. Wiem, pisze głupoty, ale długie wywody pozostawię na rozdzziały, w których pojawi się bardziej rozbudowana fabuła.
    Pozdrawiam, jeśli zrozumiałyście coś z tego bełkotu.

    I... szablon. MGREKGJLD, jest boski.
    Prosiłabym o informowanie na moim twitterze od informowania: @translateheart

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo świetny prolog!
    zainteresował mnie na maksa, więc będę zaglądać często!
    nie mogę doczekać się I rozdziału! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Śiwetne jak zawsze!
    Zapraszam też do mnie, próbuję się wybić bo dopiero założyłam.

    Też o Larrym.
    http://larryisforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Zaczynam to czytać już po raz drugi. Pamiętam, że za pierwszym razem, w wakacje 2013 byłam pod ogromnym wrażeniem tego opowiadania.

    OdpowiedzUsuń